Marek Konwa

Puchar Świata MTB Albstadt: inauguracja z przygodami

Marek Konwa atakuje z prawej

W niemiecki Albstadt, w przedostatni weekend maja, zainaugurowany został cykl Pucharu Świata MTB. W tych zawodach – jednych z najważniejszych w świecie kolarstwa górskiego – tradycyjnie na starcie stają wszyscy najlepsi, a trasy przygotowywane przez organizatorów są z gatunku tych najtrudniejszych. I tym razem było z czym i z kim się mierzyć, a dodatkowo opady deszczu sprawiły, że wielu zawodników miało problem z ukończeniem wyścigu ze względy na defekt sprzętu.  Marek, choć też na trasie zmagała się z problemami z rowerem, wyścig ukończył na 19. pozycji, co jest jednym z jego lepszych wyników w zawodach takiej rangi.

Marek Konwa atakuje z prawej

Marek Konwa atakuje z prawej

–  Na starcie stałem z numerem 34, czyli w granicach 4 rzędu. Po długiej asfaltowej prostej wpadało się na łąkę, która poprzedzała wjazd do lasu. Jak się później okazało ten fragment sprawiał duże problemy i to nawet aktualnemu mistrzowi świata.  Na pierwszą rundę, po dobrym starcie, wjechałem w czołowej piątce! Po opadach deszczu, co chwilę któryś z zawodników przewracał się lub miał jakiś problem ze sprzętem. Trasa była bardzo śliska, ale to jest akurat to, co lubię. Niestety zgodnie z zasadą, że gdy idzie mi bardzo dobrze, przytrafia się jakiś defekt, tak stało się i tym razem. Gdy jechałem na drugiej pozycji złapałem gumę w tylnej oponie. Po zmianie wylądowałem na 26. miejscu i na tej pozycji przejechałem kilka rund i zacząłem odrabiać straty. Można powiedzieć, że cały wyścig jechałem sam, w dodatku rower był tak zapchany błotem i trawą, że nic poza hamulcami nie działało. Na ostatnim podjeździe dojechałem do Nino Schurtera i Floriana Vogela, ale i tu dopadł mnie pech. Spadł mi łańcuch, którego nie mogłem założyć, bo nie wiedziałem gdzie jest koronka, gdyż nie było jej widać. Na szczęście za tydzień też mamy zawody pucharowe, a ja generalnie jestem zadowolony z występu, bo ostatecznie 19. miejsce jest jednym z lepszych moich wyników na Pucharze Świata MTB. Za tydzień kolejny start w Novym Mescie w Czechach, gdzie serdecznie zapraszam, bo moim zdaniem jest to jeden z lepszych wyścigów na świecie – mówił Marek Konwa.
Wyniki:
1. Daniel McConnell – Trek Factory Racing 1:42:36
2. Sergio Mantecon Gutierrez – Wild Wolf Trek 1:42:38
3. Jaroslav Kulhavy – Specialized Racing XC 1:42:49
4. Maxime Marotte – BH – SR Suntour – KMC 1:42:53
5. Lukas Flückiger – BMC Mountainbike Racing Team 1:43:07
6. Martin Fanger – BMC Mountainbike Racing Team 1:43:21
7. Max Plaxton – Sho-Air/Cannondale 1:43:42
8. Fabian Giger – Giant Pro XC Team 1:43:45
9. Thomas Litscher – Multivan Merida Biking Team 1:43:47
10. Stéphane Tempier – BH – SR Suntour – KMC 1:44:00
19. Marek Konwa – Superior Brentjens Mountainbike Racing Team 1:46:26 

Komplet wyników PŚ w Albstadt

Autor: MG