2012-01-28
Mistrzostwa Świata w Przełaju, 6 miejsce!
Ostatnie Mistrzostwa Świata w Przełaju zaliczę na pewno do udanych ...
Wyścig był bardzo ciekawy i ciężki ze względu na bardzo dużą ilość piachu na trasie. Na starcie stałem w 2 linii, co na pewno było sporym ułatwieniem, niż przebijanie się z samego końca. W rundę wjechałem z przodu w granicach 5 pozycji i tak jechałem przez jakieś 2 rundy.
Trzecia runda to mały kryzys w nogach oraz zmiana roweru, co spowodowało, że spadłem na 9 miejsce. Na następnych kilku rundach czułem się już bardzo dobrze i odrobiłem stracone pozycje. Najgorsze było to, że jeśli wypadło się z koleiny w piachu, to automatycznie stawało się w miejscu i ponosiło spore starty do czołówki.
Dwie ostatnie rundy jechałem na 5 pozycji, przed Belgiem i Holendrem, którzy mnie gonili. Niestety, zakopałem się w piachu i zostałem wyprzedzony przez Belga, któremu udało się przejechać.
Do mety jechałem już na 101% swoich sił i tym sposobem zająłem znakomite 6 miejsce. Znakomite dlatego, że przełaj w tym roku traktowałem jako dobrą zabawę i nie poświęcałem się specjalnie treningom i jak widać tak też można coś osiągnąć :)).
Dziękuję wszystkim za doping na trasie, bo było sporo polskich kibiców!
Za tydzień wyjazd do Francji na 1-sze zgrupowanie przed sezonem MTB :))).




