• polski
  • English
Marek Konwa

Silver Medal World Championships MTB 2011

Bronze Medal Cyclo-cross World Championships Tabor 2010

Mountain Road Polish Champion Walim 2005

MTB Polish Champion 2005, 2006, 2008, 2009, 2010, 2011

Cyclo-cross Polish Champion 2005, 2006, 2007, 2011, 2012

Silver Medal World Championships MTB 2011

Bronze Medal Cyclo-cross World Championships Tabor 2010

Mountain Road Polish Champion Walim 2005

MTB Polish Champion 2005, 2006, 2008, 2009, 2010, 2011

Cyclo-cross Polish Champion 2005, 2006, 2007, 2011, 2012

Silver Medal World Championships MTB 2011
Bronze Medal Cyclo-cross World Championships Tabor 2010
Mountain Road Polish Champion Walim 2005
MTB Polish Champion 2005, 2006, 2008, 2009, 2010, 2011
Cyclo-cross Polish Champion 2005, 2006, 2007, 2011, 2012
Silver Medal World Championships MTB 2011
Bronze Medal Cyclo-cross World Championships Tabor 2010
Mountain Road Polish Champion Walim 2005
MTB Polish Champion 2005, 2006, 2008, 2009, 2010, 2011
Cyclo-cross Polish Champion 2005, 2006, 2007, 2011, 2012
Wizyta w Veloart, Easy Washer i Outwet
Miałem przyjemność gościć w firme Veloart Grzesia Dziadowca, gdzie wykonałem nowe wkładki do butów...
 
Na miejscu zajął  się mną fizjoterapeuta Jarek, który najpierw wykonał odpowiednie pomiary, a potem odciski stóp potrzebne do wykonania nowych wkładek do butów. Zdecydowałem się na taką usługę ponownie, ponieważ rok temu również zrobiłem sobie wkładki w Veloart i zauważyłem dużo bardziej stabilną pozycję na rowerze oraz lepsze dopasowanie butów do stóp. Plusem jest to, że takie indywidualnie przygotowane wkładki można używać w różnych butach, bo bez problemów dopasowują się do wnętrza. 
 
Polecam taką usługę, gdyż na miejscu czeka w pełni profesjonalna ekipa :).
  

 

Spotkała mnie również inna przyjemność - jak jeden z pierwszych w Polsce mam okazję testowania myjki rowerowej Easy Washer. Myjka ma zasilanie 12 V z gniazda samochodowego lub specjalnej lampki, której akumulator jest w stanie dostarczyć 60 min pradu dla myki Easy Washer lub 45 godzin światła. Jednym słowem - mamy małego karchera w aucie zawsze ze sobą :). Przedstawicielem w Polsce będzie firma PaP1.pl.

 
 
 
 

Drugą ciekawą nowością wchodzącą na Polski rynek jest potówka Outwet, posiadająca wbudowaną opaskę do Polara oraz Garmina. Tym sposobem pozbywamy się uciążliwego problemu opadania opaski. Przedstawicielem w Polsce będzie MCSport.pl.

2011-11-28
Przełajowa Belgia, czyli 2 x 12
Pierwsze starty za granicą już za mną...
 
Pogoda w Belgii jak zawsze trochę bardziej łaskawa niż w Polsce. Na starcie stałem dość wysoko, bo w drugim rzędzie, co na pewno było dla mnie jakimś ułatwieniem. Od początku starałem się jechać w czubie i przechodzić. Plasowałem się w pierwszej dziesiątce, a momentami nawet bliżej czołowej piątki. Przez cały wyścig miałem problem z wpinaniem butów w pedały. Z powodu dużej ilości piasku wszystko się zapychało i po każdym podbiegu traciłem kontakt z czołówką ;(.
 
Czułem się bardzo dobrze i radziłem sobie nieźle na technicznych elementach po piachu. Na ostatniej rundzie udało mi się nawet wykręcić drugi czas okrążenia, jak dobrze wpiąłem się w pedały :). Mówiąc krótko: 12 miejsce w tym wyścigu i to bez żadnych specjalnych przygotowań jest dla mnie super wynikiem. Jak wcześniej zapowiadałem, tym roku przełaj traktuję bardziej jako zabawę i przygotowanie do sezonu letniego. Do pierwszego miejsca straciłem tylko 40 sekund.

Dzień później wystartowałem na Superprestigu w Gieten, pogoda była zupełnie inna, ponieważ co chwilę przelotnie padało oraz bardzo mocno wiało. Tym razem miałem trochę gorszy start, na zakręcie była kraksa i wjechałem na rundę dość mocno z tyłu. Starałem się sukcesywnie przebijać do przodu i udało mi się dojść do czołowej dziesiątki.
 
Po wymianie roweru spadłem z 6 pozycji, ponieważ w zapasówce nie miałem szytek na błoto i w każdym zakręcie mnie ślizgało. Chciałem gonić czołówkę, ale zbyt dużo straciłem na dwóch wymianach rowerów i nie dałem rady odrobić strat. Na ostatnich metrach wyprzedziłem jeszcze 3 zawodników i ostatecznie ukończyłem jako dwunasty, czyli tak samo jak wczoraj :).
2011-11-23
Ostatni sprawdzian przed Pucharem Świata
 
Tym razem wystartowałem na Śląsku w kolejnych wyścigach przełajowych w Polsce...
 
Dzień przed zawodami udałem się do AWF-u w Katowicach na badania wydolnościowe, które zostały przeprowadzone pod okiem Miłosza Czuby :).
 
 
W sobotnim wyścigu wystartowali także zawodnicy z zagranicy. Wyścig był bardzo ciekawy, ponieważ przez większość czasu czołówka trzymała się razem. Jechaliśmy w podobnej stawce jak ostatnio – obok mnie byli Andrzej Kaiser oraz Marek Cichosz. Ostatecznie lepszy okazał się Andrzej. Oderwał się od nas na strzelnicy, gdzie był najcięższy fragment trasy. Niestety, w końcówce miałem małe problemy techniczne z rowerem i musiałem zadowolić się trzecim miejscem za Markiem Cichoszem.
 
Dzień później, w Koziegłowach, rywalizowaliśmy w tej samej obsadzie na dużo szybszej trasie. Ten wyścig rozegrał się tuż po starcie, ponieważ na początku mocno pociągnął Czech, później przyszła moja kolej i odjechaliśmy w trójkę wraz z Cichoszem. Kilka rund jechaliśmy razem, do momentu w którym oderwałem się od Marka i zacząłem powoli zwiększać przewagę. Pod koniec wyścigu na drugie miejsce awansował Sławek Pituch, który dowiózł swoje miejsce do mety, a trzeci był Marek Cichosz.

 
 
Za tydzień czeka mnie pierwszy start za granicą i to od razu w Pucharze Świata, który odbędzie się na trasie tegorocznych Mistrzostw Świata!
2011-11-13
Puchar Polski w Przełaju w Strzelcach Krajeńskich
 
Trzecie zwycięstwo z rzędu jest dla mnie miłym zaskoczeniem, ponieważ spodziewałem się wyższego poziomu...
 
Pogoda była dziś nieco bardziej surowa, niż w poprzednich dniach, ale podczas wyścigu było nawet dość przyjemnie. Trasa została nieco zmieniona, ze względu na budowę osiedla, dlatego też na boisku było sporo agrafek. To z kolei spowodowało, że licznie zgromadzeni kibicie mieli co oglądać. Na czele jechał z nami Michał Paluta, który starał się przez cały wyścig utrzymać koło i mu się to udało, bo nie jechaliśmy zbyt szybko.
 
 
Miałem małe problemy podczas wyścigu, ponieważ najpierw zahaczyłem rowerem o metalowy słupek z taśmą i spadłem na 8 pozycję. Potem, gdy odrobiłem straty do czołówki, to obniżyła mi się kierownica i musiałem zmienić rower.
 
 
Na trzy rundy do końca, gdy już wszystko było ze sprzętem dobrze, zaatakowałem na podbiegu i odjechałem samotnie, podobnie jak w poprzednich wyścigach. Spokojnie dojechałem do mety powiększając przewagę, drugi zameldował się Marek Cichosz, a trzeci Andrzej Kaiser.
 
Za tydzień czekają mnie wyścigi na Śląsku.
2011-11-12
Puchar Wójta Gminy Zwierzyn w Przełaju
 
Drugi start w przełaju także zakończyłem na 1-szym miejscu...
 
Trasa dzisiejszego wyścigu było dużo łatwiejsza fizycznie, niż ta w Zielonej Górze, chociaż w kość dawał odcinek do biegania po piasku. Stawka w wyścigu była taka sama, jak dzień wcześniej. Dziś spróbowałem innej taktyki i zaatakował od pierwszej rundy. Jak się później okazało atak był skuteczny i po kilku rundach zacząłem powiększać swoją przewagę nad Markiem Cichoszem i Andrzejem Kaiserem.

 
 
 
Podium wyglądało tak samo, jak w Zielonej Górze. Czułem się dziś tak samo dobrze, jak wczoraj i mam nadzieje, że moja dyspozycja będzie coraz lepsze, ponieważ chcę wystartować na Pucharze Świata w Koksijde.
 
Jutro Puchar Polski w Strzelcach Krajeńskich.