Marek Konwa

20-sta Koszulka Mistrza Polski !!! A co z tego mają kolarze ???

Mistrzostwa Polski Przełaj Lublin, fot. by Hop Cycling
Mistrzostwa Polski Przełaj Lublin, fot. by Hop Cycling

Mistrzostwa Polski Przełaj Lublin, fot. by Hop Cycling

Pierwszy raz w życiu byłem w Lublinie, zawsze było mi tam jakoś nie po drodze, chodź byłem zapraszany przez Marcina Makowskiego kilka razy na zawody „Godzina w Piekle”. Może w końcu się to zmieni, bo szczęście wczoraj dopisało mi tam dwukrotnie. A dlaczego?? Dowiecie się jak przeczytacie dalej…

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

79. Mistrzostwa Polski były przygotowane wzorowo, ja ze swojej strony nie mam nic do zarzucenia. Heh no może wolałbym, aby trasa była trudniejsza fizycznie, bo wolę interwałowe trasy, ale i płaskie szybkie też muszą być, w końcu to przełaj. Za to Pani pogoda zorganizowała nam fajne techniczne ściganie na oblodzonej i ośnieżonej trasie, każdy znalazł swoją ścieżkę na rundzie szerokości trzech długości roweru. Opad śniegu przez cały wyścig na pewno nikomu nie ułatwił rywalizacji.

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

Plan był jeden, jechać w czołówce od początku i walczyć do samego końca. Od startu szybko, ślisko i trochę nerwowo plusem było to, że jadąc najdalej na drugiej pozycji widziałem co się dzieje przede mną i mogłem zareagować w każdej chwili. Marceli Bogusławski i Kacper Szczepaniak wysuwali się na prowadzenie kilka razy. Na trzeciej rundzie w pewnym momencie zyskaliśmy z Kacprem kilka sekund przewagi nad resztą zawodników, niestety na jednym z oblodzonych zjazdów ujechało Kacprowi przednie koło i zaliczył bardzo groźny upadek uderzając głową w zmarzniętą ziemię, ja cudem uniknąłem zderzenia przeskakując w powietrzu nad nim;/ W trakcie wyścigu Kacpra odwieziona do szpitala, na szczęście wszystko wraca powoli do normy. Mając małą przewagę nad resztą postanowiłem to wykorzystać i nie przeliczając ile pozostało do końca zaatakowałem ponownie. Momentami moja przewaga sięgała nawet 45s, jechałem ostrożnie gdzie to było konieczne a na płaskich odcinkach dawałem z siebie wszystko. Były odcinki na trasie, że wpadałem w poślizg jak każdy tego dnia, ale system IsoSpeed wykorzystany w ramie mojego roweru TREK BOONE 7 dodawał mi przyczepności w zakrętach a jadąc na szytkach A.Dugast mini Bird 33mm mogłem dobrze kontrolować swój rower. Na metę wjechałem bardzo szczęśliwy zdobywając czwartą z rzędu koszulkę Mistrza Kraju na Przełaju w Elicie :))

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

Za mną była zacięta walka o kolejne dwa medale, na drugim miejscu dojechał utalentowany i młody Marcel Bogusławski, który jednocześnie zdobył złoty medal w U23, a podium zamknął przeziębiony Mariusz Gil. Super wyścig pojechał mój Brat Piotr Konwa zajmując 5te miejsce w Elicie i srebrny medal w U23, od startu jechał w czołówce razem ze mną, niestety później z walki o wyższe miejsce wykluczyło go kilka upadków. No ale co z tego jak do dziś nie ma pracodawcy/klubu na sezon 2016… takie rzeczy możliwe chyba tylko w Polsce!

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

Kolarstwo przełajowe w Polsce się budzi, wraca do życia sprzed dawnych lat, widać to gołym okiem po ilości startujących zawodników, imprez które się odbywają u nas. Mnóstwo kibiców było na trasie, atmosfera jaka panowała podczas wyścigu jest nie do opisania, kogo nie było niech żałuję, co zresztą widać na zdjęciach, przychodzą tłumy prawię już jak na Belgijskich klasykach przełajowych! Doping była mega, aż chce się jechać podczas takiego wyścigu.

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

Po zawodach odbyło się losowanie carbonowej ramy przełajowej Focus, pierwszy szczęśliwiec się nie zgłosił po nagrodę, a tym drugim byłem właśnie JA. Ale jak to, że ja?? będąc na kontroli antydopingowej ludzie przybiegli po mnie, że wylosowałem ramę, hhe pierwszy raz w życiu coś udało mi się wylosować i to jeszcze taką super nagrodę :) Dobrze iż mój brat przekazał, że jestem na kontroli antydopingowej, bo pewnie by nic z tego nie było jak zawsze bywa z moim szczęściem. Ale to był mój dzień !!! Teraz chwila odpoczynku i czas wracać do treningów, sezon MTB się zbliża a kwalifikacja olimpijska sama się nie zrobi…

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

Mistrzostwa Polski CX Lublin, foto: Dariusz Krzywański

A teraz taka ciekawostka dla Wszystkich co czytają dalej. W domu rodzinnym w Wilkanowie mam już sporą kolekcję medali, pucharów i koszulek Mistrza Polski, które zacząłem zdobywać od 1-szo rocznego juniora młodszego będąc zawodnikiem Zielonogórskiego klubu do którego trafiłem w 2003 roku! W młodzikach też miałem sukcesy, ale tego się nie pamięta :) Poza tym kilka sukcesów na skalę światową:

V-ce Mistrzostwo Świata MTB U23 w Szwajacarii 2011,

16 miejsce Igrzyska Olimpijskie Londyn 2012,

12 miejsce Igrzyska Europejskie Baku 2015,

3 miejsce Mistrzostwa Świata Przełaj U23 w Taborze 2012,

3 miejsce klasyfikacja Generalna Pucharu Świata MTB U23 2011,

20x  zdobywałem Mistrzostwo Polski w latach:

Mistrzostwo Polski MTB 2005, 2006, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015
Mistrzostwo Polski Przełaj 2005, 2006, 2007, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016
Górskie Mistrzostwo Polski Szosa 2005

Puchar Świata MTB Nove Mesto, foto: UCI

Puchar Świata MTB Nove Mesto, foto: UCI

Poza niezapomnianymi wspomnieniami, których nikt mi nigdy nie odbierze (dobrze, że jeszcze nie trzeba od tego podatku zapłacić) oraz właśnie kupą pucharów i medali, czy koszulek, jakie korzyści może mieć POLSKI kolarz z jeżdżenia na rowerze w kraju?????

No właśnie takie, że po 12 latach jeżdżenia na rowerze trudno mu znaleźć sponsora głównego lub kilku mniejszych, którzy zapewnią byt finansowy przynajmniej na 2-4 lata do przodu. Piszcie i myślcie sobie co chcecie, ale widziałem i przeżyłem swoje więc wiem ile pracy trzeba włożyć żeby zdobyć jeden Puchar. DOBRZE, że są z nami jeszcze pasjonaci kolarstwa i dobrzy ludzie, bo bez nich kolarstwo w Polsce już by dawno nie istniało a co za tym idzie MY kolarze nie mielibyśmy gdzie i za co się ścigać :) Dlatego w imieniu Wszystkich Bardzo Dziękuje za dotychczasową pomoc i wierzę w to, że kiedyś sponsorzy sami się bardziej zainteresują i do Nas odezwą z pomocną dłonią !!!

Mogłem zostać piłkarzem, pewnie spałbym teraz spokojnie i nie myślał co będzie za 3-4lata, ale wybrałem rower bo to sprawia mi radość i satysfakcję z tego co robię! Przynajmniej jak zaliczę groźny upadek i poleję się trochę krwi, to mogę jechać dalej a nie zniosą mnie na noszach z trasy i będzie kuku oraz dwa tygodnie przerwy + nagonka medialna … :)

Zdjęcia: Hop Cycling, Dariusz Krzywański Photography.